|
Czy wiesz że... |
|
Polonia to jeden z najstarszych i najbardziej utytułowanych klubów koszykarskich w Polsce? Do tej pory 14 razy stawaliśmy na podium mistrzostw Polski, w tym raz na najwyższym stopniu (mistrzostwo Polski w 1959 roku). Aż 11 razy świętowaliśmy zdobycie tytułu vice-mistrza Polski (w latach 1929, 1931, 1932, 1934, 1936, 1939, 1954, 1957, 1960 i 1976 - ten ostatni tytuł w hali na Konwiktorskiej świętowali najstarsi z obecnie aktywnych naszych kibiców), a całkiem ostatnio - w latach 2004 i 2005 - zdobywaliśmy brązowy medal. Ponadto w latach 1970 i 1975 naszym łupem padł Puchar Polski.
|
|

|
|
Nadesłał Paweł
|
|
piątek, 16 lipiec 2010 |
Polonia zawodnikom i trenerom nie płaciła od 27 lutego, czyli -
paradoksalnie - wygranego w dobrym stylu meczu z Asseco Prokomem Gdynia.
Długi wziął na siebie Azbud, ale klub nie ma pieniędzy na rozliczenie się z urzędem skarbowym i ZUS-em, a
stanowi to podstawę do weryfikacji w procesie licencyjnym Tauron Basket
Ligi. Decyzję w sprawie Polonii zarząd ligi podjął
wczoraj późnym wieczorem albo podejmie ją dzisiaj. W czwartek po
południu "Gazeta" rozmawiała o sytuacji Polonii z prezesem ligi.
Jacek Jakubowski: Firma Azbud istnieje, działa, realizuje kontrakty,
zatrudnia pracowników, ale na pewno nie wywiązała się ze zobowiązań
wobec Polonii. Kierownictwo Azbudu przyjęło na siebie długi Polonii
wobec zawodników i trenerów - takie dokumenty otrzymaliśmy i w świetle
prawa są one w porządku. Jest jednak problem z rozliczeniami z ZUS i
urzędem skarbowym - tych zobowiązań nie można cedować z klubu na
sponsora. Polonia musi po prostu zapłacić to, co jest winna tym dwóm
urzędom, a także lidze. Polonia twierdzi, że będzie miała gwarancje na dwumilionowy budżet, które trzeba będzie przedstawić w drugim etapie procesu licencyjnego. Czy to będzie miało znaczenie? - Podstawą jest rozliczenie poprzedniego sezonu. Jeśli tego nie będzie,
to nie dopuścimy Polonii do rozgrywek. Czy Polonia mogła w ostatnich dniach zrobić coś więcej? - Wyegzekwować pieniądze z Azbudu albo zorganizować je z innego źródła.
Łatwo się to jednak mówi, a wykonać to często jest niemożliwe. Z
kolegami z Polonii znam się od wielu lat, oni mnie do siebie przekonywać
nie muszą. Muszą tylko przedstawić dokumenty.
całość czytaj także tu
|
|
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 16 lipiec 2010 )
|
|